środa, 30 grudnia 2015

święta przeszły, czas na Nowy Rok!

Witajcie!

Jak minęły Wam Święta? Mam nadzieję że dokładnie tak jak życzyłam w poprzednim poście!

Ja obżarłam się jak świniak, znowu, ale nie żałuję :D Te wszystkie ciasta, słodycze... ale powiem że ciężko było czasami wytrzymać w postanowieniu nie jedzenia słodyczy do Wigilii. Czasem tak mnie korciło...ale się nie dałam. A od Świąt tyle mam słodyczy, że chyba oddam komuś potem w gości czy coś..
Tyle słodyczy...taki mały żołądek...



Dostałam wspaniałe prezenty, ale nie będę dalej nudzić o tym. Tym bardziej że nie o to chodzi w te Święta!


Już jutro Sylwester! Macie jakieś specjalne postanowienia na ten czas? Ja nie bardzo, jestem zdania że każdy dzień jest dobry aby sobie coś postanowić. Nie musi być to taki "inny" dzień jak Nowy Rok. 

 
Życzę więc Wam udanego Sylwestra, aby Nowy 2016 Rok był jeszcze lepszy niż ten stary!
 
Do zobaczenia w takim razie w następnym roku!
 
Kasia

wtorek, 22 grudnia 2015

That's Christmas to me!

 
Witajcie!
 
Nie mogę uwierzyć że zostały tylko dwa dni. Za dwa krótkie dni już będziemy siedzieć przy Wigilijnym stole z rodziną.
 
 
Jak idą Wam przygotowania? Choinka już ubrana? Moja jeszcze nie, na razie czeka na ogródku i się chłodzi. 
 

 
 
 
Śniegu już chyba się nie doczekam na Wigilię, znając polską pogodę, spadnie na drugie Święta. Na wiosnę. Szkoda, no ale trudno się mówi.
Prezenty już wszystkie spakowane. Uwielbiam je pakować, mimo że raczej nie jestem w tym ekspertem. Ale idzie coraz lepiej!

 
 

Chcę się z Wami podzielić piosenką, która w tym roku kompletnie mnie urzekła. Mogę jej słuchać codziennie, godzinami!
 
 
Mój ukochany zespół!
 
Już z tego miejsca chciałabym życzyć Wam wszystkim wspaniałych, ciepłych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Spędźcie je spokojnie, bez problemów, z uśmiechem na twarzy przez cały czas no a później, wystrzałowego (ale bezpiecznego) Sylwestra!
 
WESOŁYCH ŚWIĄT!
 
Kasia

 

 

czwartek, 17 grudnia 2015

Świąteczne filmy

Czeeeeeść!

Co tam u Was słychać? Kiedy macie wolne od szkoły/pracy/studiów? Mnie się tak trafiło, że już dzisiaj nie musiałam iść na uczelnię, woohoo!

Poza tym, wysłałam już kartki na Święta. Wysłałam aż 16! A kiedy byłam na poczcie kupić znaczki pocztowe i poprosiłam o 23 znaczki (moja mama też kilka kartek wysyłała) , pani spojrzała na mnie ze zdumieniem. To od tamtego roku postanowiłam w ten sposób składać życzenia na Święta. No bo to zupełnie co innego jak sms z życzeniami, toż to w ogóle nie zna magii świąt!

Ale, żeby już nie przedłużać więcej, Dzisiaj mam propozycję najlepszych (moim zdaniem) filmów świątecznych.


To właśnie miłość
 
"Dziesięć historii o miłości, a każda w innym wydaniu." 
 Komedia romantyczna, ale naprawdę świetna. Polską "wersją" są Listy do M, które też tu znajdziecie. Obejrzyjcie, jest tam Rowan Atkinson i Alan Rickman!
 
 
Grinch: Świąt nie będzie
 
"W małej wiosce o nazwie Ktosiowo trwają przygotowania do Bożego Narodzenia. Samotnik Grinch, który nienawidzi świąt, robi wszystko, by je zniszczyć "
Warto choćby dla tego aktora, który w swojej roli jest genialny. Super film!
 
 
W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju
 
 "Clark Griswold chce dla swojej rodziny zorganizować idealne Boże Narodzenie. Przeszkadza mu w tym nieustannie prześladujący go pech."
 Oglądałam już jakoś miesiąc temu, bo leciał w TV. Można się ubawić po pachy, na zimowe wieczory bardzo polecam.

 
 
Listy do M / Listy do M II
 
 
 "Pięć kobiet i pięciu mężczyzn odkrywa miłość w czasie świąt Bożego Narodzenia."
"Po czterech latach Ci sami bohaterowie borykają się z kolejnymi problemami."
Niedawno wyszła druga część Listów do M. Komedia jest świetna, w pewnych momentach nawet się popłakałam ze śmiechu. A są i momenty na których można się wzruszyć, jak moja koleżanka w kinie. Obie części są warte zobaczenia.
 
 
Kewin sam w dom

Kevin sam w domu (1990)
 "Przez świąteczny pośpiech ośmioletni Kevin zostaje sam w domu na Boże Narodzenie."
No i nasz klasyk. Co to za Święta bez Kevina? Kto jeszcze nie ma go dosyć, polecam obejrzeć! Chociaż chyba nie ma osoby, która nie obejrzałaby tego filmu :D

Który film Świąteczny jest Waszym ulubionym? Który oglądacie w tym roku?

Jutro jadę kupić choinkę, wreszcie!
Do pisania, na pewno odezwę się do Was jeszcze przed Wigilią! ;)

Kasia


Plakaty filmów:


niedziela, 6 grudnia 2015

Koncert i pierwsze pierniczki mikołajkowe

Witam Was bardzo serdecznie w ten Mikołajkowy wieczór!

Wczoraj o 19:00 w Szczecinie odbył się koncert "Tribute to Michael Jackson". Byłam tam! Byłam i bardzo, bardzo jestem zadowolona. Koncert był symfoniczny, a jeśli chodzi o wokal, śpiewali między innymi :  Ania Dąbrowska, Kuba Badach, Natalia Kukulska, Piotr Cugowski, Kasia Rościńska, Maciej Starnowski, Aleksandra Nowak.

Najbardziej przypadli mi do gustu jeśli chodzi o wokal Natalia, Kuba i Maciej, byli rewelacyjni! Natomiast Dąbrowska-niby taka gwiazda, ale moim zdaniem beznadziejnie wypadła. Kompletnie nie leży mi jej głos! Jest taki trochę...rozjechany i nie bardzo się wczuwała w "rolę". Do tego jakoś dziwnie się zachowywała, jakby za wszelką cenę chciała zwrócić na siebie uwagę.


Ale, ludzie naprawdę genialnie się bawili, po prostu byli ci, co tak samo jak ja kochają Michaela Jacksona. I to było piękne.
 

A dzisiaj natomiast, robiłam już pierniczki!

 
To jednak nie wszystko, bo druga tura będzie za tydzień. Wyszło ich mnóstwo! Uwielbiam to, ten zapach, no i zabawa przy wykrawaniu :D Tutaj zabawiłam się w cukiernika, postanowiłam zrobić Minionka dla koleżanki. Nie śmiejcie się z moich "zdolności"!
 
 
Byliście grzeczni? Przyszedł do was Mikołaj? Bo ja widocznie byłam, dostałam taki cudowny kalendarz adwentowy!

 
Jestem z siebie dumna. Może to mała rzecz, ale zawsze. Albowiem, dokładnie tydzień temu postanowiłam, że aż do Wigilii nie jem kupowanych słodyczy. Jeśli zrobię babeczki, albo mama ciasto upiecze, to wiadomo, nie jest kupne, można zjeść. Ale powiem wam, że nawet nie za bardzo ciągnie mnie do słodyczy.
 
Nawet teraz, kiedy dostałam kalendarz z czekoladkami, zjadłam tylko nr 6, od 1 do 5 zjem 24 grudnia, razem z nr 24!

A Wy, macie jakieś postanowienia?

Kasia

sobota, 28 listopada 2015

Święta coraz bliżej!

Hej!

Właśnie powinnam uczyć się na wtorkowe kolokwium, ale tak straaaaaasznie mi się nie chce!

Poza tym, dopadło mnie już Świąteczne Podekscytowanie. Pogoda się zmieniła, w zasadzie jak patrzę, to u mnie już jest zima.

<patrzy za okno> Wiecie co? Pada śnieg! I to nie taki tam byle jaki z deszczem. Prawdziwy śnieg!
Właśnie sąsiad znad przeciwka wyszedł na balkon na papierosa. Bez kurtki, to się nazywa uzależnienie.

Jakiś tydzień temu byłam w kinie na "Listy do M 2". Uśmiałam się, naprawdę, polecam! Bardzo lubię pierwszy film, ale mam wrażenie że ten był zabawniejszy. Kiedy wróciłam do domu, rzuciłam torbę na podłogę i krzyknęłam: "Wesołych Świąt!". Mama dziwnie na mnie spojrzała. (to był 17 listopada)
To chyba był właśnie ten dzień, w którym właśnie to mnie dopadło.

Tydzień temu w sobotę wybrałam się do Niemiec na zakupy, głównie szukałam ozdób świątecznych. My mamy bliziutko do granicy, centrum handlowe do którego jeździmy jest 40 minut drogi.
Ozdoba świąteczna w Niemczech

W każdym razie, nie zgadniecie w życiu co kupiłam.....krótkie spodenki! A konkretniej ogrodniczki, które założę co najmniej za...7 miesięcy. Ale no co, były jedyne, mój rozmiar i ogromna zniżka! A szukałam latem idealnych, znalazłam je teraz :D

No dobra, kupiłam też świeczuszkę. No i słodycze :D

Teraz właśnie słucham Świątecznych piosenek, jeśli chcecie już poczuć świątecznego ducha, odsyłam TUTAJ

Kto oglądał wczoraj rodzinkę Griswoldów "Święta w krzywym zwierciadle"? Ja!


A Was kiedy dopada Świąteczne podekscytowanie, Świąteczna gorączka?

Kasia

poniedziałek, 16 listopada 2015

Filmy historyczne warte uwagi #2

 Hejo!
Dzisiaj część 2 filmów które moim zdaniem warto obejrzeć. Nie zawiedziecie się, bo tym razem coś bardziej "klasycznego" :)
 
Zanim przejdę do rzeczy, chcę jeszcze podziękować wszystkim za życzenia urodzinowe pod poprzedni postem. Dziękuję Wam! <uściski>
 
 
1. Angielski pacjent
 
Ciężko poparzony pilot samolotu, zestrzelonego przez Niemców nad Saharą, trafia pod opiekę kanadyjskiej pielęgniarki. Z majaczeń chorego człowieka, powoli wyłania się obraz jego przeszłości.
Ten film oglądałam bardzo dawno temu, ale bardzo mi się podobał. Jest dość długi, bo trwa ponad 2h, ale warto! Muszę kiedyś go obejrzeć jeszcze raz.
 
 
 
2. Jak rozpętałem II wojnę światową
 
Pechowy szeregowiec Franek Dolas myśli, że rozpętał II wojnę światową. Chcąc zabłysnąć bohaterskimi czynami, plącze się w coraz większe tarapaty.
 To klasyk. Jeśli ktoś jeszcze jakimś cudem nie oglądał, proszę zaraz nadrobić zaległości! ;)
To komedia, jak dla mnie naprawdę zabawne.
 
 
3. Pianista
 
Podczas drugiej wojny światowej Władysław Szpilman, znakomity polski pianista, stara się przeżyć w okupowanej Warszawie.
No o tym filmie to chyba każdy słyszał. Łapie za serce, bardzo polecam obejrzeć. Warto, jak najbardziej.

 
 
4. Chłopiec w pasiastej piżmie
 
8-letni syn niemieckiego oficera SS zaprzyjaźnia się z żydowskim chłopcem przebywającym w obozie.
Oglądałam go całkiem nie dawno. Wiele razy już słyszałam o nim, ale jakoś nigdy nie było okazji. Ale w końcu się znalazł czas. Najpierw powstała książka, którą kiedyś chcę przeczytać. No i gra tam bardzo fajny aktor! ;)
 
 
To chyba wszystkie filmy które są godne polecenia i które obejrzałam. Zdaję sobie sprawę że istnieje mnóstwo filmów na ten temat i jest dużo takich, które z pewnością chcę obejrzeć. Nie miałam okazji zbyt dużo zobaczyć filmów, które kręcono zaraz po wojnie, gdzie nie musieli się trudzić z green screenami, bo zrujnowana Warszawa była na prawdę. 
 
Na pewno mam ambicję zobaczyć "Kanał", "Jutro idziemy do kina", "Lista Schindlera" i "Złodziejka książek". Z tym że dwa ostatnie filmy chcę obejrzeć po przeczytaniu książki.
 
Czy znacie jeszcze jakiś ciekawy film, może książkę, który nie został wymieniony przeze mnie? Piszcie śmiało! 
 
 
Do czytania,
Kasia
 
Plakaty filmów:


środa, 11 listopada 2015

Urodzinowa dziewczynka

Hejka!
 
Dzisiaj mamy 11 listopada, a to oznacza Narodowy Dzień Niepodległości.  
 

 
Ja jednak co roku tego dnia obchodzę podwójne święto: Dzień Niepodległości i moje urodziny!
 

 
Podobno miałam urodzić się w dniu urodzin mojej mamy, ale zbuntowałam się i urodziłam się 2 tygodnie później. I bardzo dobrze, dobra decyzja! :D Cieszę się że mam urodziny w TAKIM dniu. 

 
Mama upiekła ciasto, brat ozdobił, taka rodzinka!
 
Niestety muszę się teraz zmagać z chorobą. Niby zwykła grypa (mam nadzieję), ale strasznie mnie męczy. Dzisiaj na przykład obudziłam się o 5:30 i zasnąć już z powrotem nie szło :(
 
Ale mimo to, poszłam na grochówkę, którą rozdawali na Wałach Chrobrego. Był do obejrzenia sprzęt wojskowy, rozdawali flagi. Obiadek za darmo :D Poszłam, ale z gorączką. Wczoraj wieczorem byłam z przyjaciółmi uczcić dzisiejsze święto no i niestety też poszłam z gorączką.
 
Ale nie mogłam sobie odpuścić tego dnia, wzięłam ibuprom i jakoś się żyje!

 
A czy Wy wywieszacie flagi na Dzień Niepodległości?
 
Do pisania!
Kasia 

piątek, 6 listopada 2015

Fimy historyczne warte uwagi #1

 
Cześć Wam!

Ostatnio w telewizji oglądałam bardzo fajny film, pod tytułem "Ambassada". To mnie skłoniło do napisania tego właśnie postu.

Postanowiłam wymienić wszystkie filmy, które warto obejrzeć. Nie byłabym sobą, gdyby te filmy były o innej tematyce niż II wojna światowa.

Wczoraj nawet tak się złożyło, że obejrzałam "Kapitan Ameryka-pierwsze starcie", gdzie wcześniej w życiu bym nie pomyślała że poświęcę się i będę ślęczeć przed TV oglądając ten film prawie do 1:00 w nocy. A to tylko dlatego, że wszystko działo się właśnie w tamtych czasach. Powiedziałam że będę oglądać do momentu kiedy skończy się wojna i pojawią się współczesne czasy, ale... współczesność pojawiła się na końcu filmu. Także tego...dzięki reżyserze, nie wyspałam się dzisiaj.

Dobra, koniec opowieści i przechodzimy do sedna. Filmy nie są jakoś ułożone w specjalnym porządku.

1. Ambassada
 


Mela i Przemek odkrywają, że winda w budynku, do którego się przeprowadzili, przenosi z sierpnia 2012 roku do sierpnia 1939 roku.
Nie pamiętam abym słyszała o tym filmie wcześniej, musiał być w kinach, ale czemu to przegapiłam? Był w telewizji ok tydzień temu i stwierdzam, że jest genialny! To polska komedia, J. Machulskiego. Może człowiek nie śmieje się do rozpuku, ale momentami naprawdę rozwala :D Więckiewicz świetnie wczuł się w rolę Hitlera. Wszystkim bardzo polecam, świetny film na jesienne wieczory!

 
 
2. Colette
 


Historia miłosna rozgrywająca się w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Vili  zakochuje się w belgijskiej żydówce Colette i ratuje ją od śmierci w komorze gazowej. Urodę Colette szybko zauważa fanatyczny oficer SS.W desperackiej walce o życie Vili i Colette wspólnie planują ryzykowną ucieczkę z obozu.
Jakiś tydzień temu leciał w telewizji. No i musiałam obejrzeć, nie było innego wyjścia. Z początku miałam wątpliwości co do autentyczności, ale po chwili wszystkie się rozpłynęły. Nie jest przesadzony, nie ma tam przysłowiowej "sielanki obozowej" jak w niektórych produkcjach (co jest na swój sposób żałosne), pokazuje jak było naprawdę, jest realistyczny. Produkcja Czesko-Słowacko-Holandzka.

 
 
3. Katyń
 


17 września 1939 roku ZSRR napada na Polskę. Dowódcy i oficerowie Wojska Polskiego zostają pojmani przez Armię Czerwoną.
Wszystkim na pewno bardzo dobrze znany film. Co roku leci w telewizji i jeśli tylko mam czas, siadam przed telewizorem i oglądam. Zdobył mnóstwo nagród, ale to nie ważne. Ważne że jest prawdziwy i dlatego warto obejrzeć.

 
 
4. Miasto 44
 
 
Miłość dwojga młodych ludzi zostaje wystawiona na próbę, gdy 1 sierpnia 1944 wybucha Powstanie Warszawskie.
Wiem że ten film ostatnio był "wszędzie", więc chyba nie ma człowieka który by nie słyszał o tym :D Mimo wszystko musi się tutaj znaleźć, bo uważam że to naprawdę bardzo, bardzo dobra produkcja. Poświęciłam kiedyś cały post na ten temat, zaraz po wyjściu z kina, dlatego odsyłam chętnych TUTAJ 

 
 
5. Biegnij, chłopcze, biegnij
 

 
Po ucieczce z getta ośmioletni chłopiec znajduje schronienie u Polki. Wkrótce opuszcza nowy dom i wyrusza w niebezpieczną podróż.
Film obejrzałam może rok temu, kiedy leciał w telewizji. Produkcja Polsko-Francusko-Niemiecka. Jak dla mnie bardzo dobry, realistyczny, bo tak powinno być, w końcu film nakręcony na faktach.
 
Na tym zakończę, ale pojawi się część druga, bo tych filmów jest zdecydowanie za dużo! ;)
 
Do zobaczenia za tydzień, być może 11 listopada, w moje urodziny :) Papa!
 
Kasia


Plakaty filmów:
http://ars.pl/film/ambassada-6-zl/
http://www.efilmy.tv/
http://www.filmweb.pl/Katyn
http://www.filmweb.pl/film/Miasto+44-2014-637019/posters
http://www.filmweb.pl/film/Biegnij%2C+ch%C5%82opcze%2C+biegnij-2013-573935/awards

poniedziałek, 26 października 2015

Złota polska jesień


Witajcie!

Dzisiaj zupełnie inny temat, coś luźnego; mniej tekstu, więcej zdjęć! ;)

Wczoraj pogoda na szczęście dopisywała więc złapałam swój aparat fotograficzny i wybrałam się na spacer.


 


Już od dawna chciałam zrobić zdjęcia naszej złotej polskiej jesieni, ale jakoś nie było kiedy, no i w zasadzie jeszcze nie wszystkie drzewa są jesienne. Ta pora roku potrafi być naprawdę urocza, jeśli tylko pogoda na to pozwoli.
 

 
Ostatnio pogoda jest cudowna. Chociaż trochę się irytuję, poniważ kupiłam nowe buty zimowe i szalik i nie mogę tych nowych rzeczy nosić bo zgrzała bym się...ach, człowiekowi nie dogodzisz :D 
 
Za nie cały tydzień Halloween, macie jakieś plany?
 
Kasia
 
*zdjęcia wykonane przeze mnie

niedziela, 18 października 2015

Rotmistrz Pilecki


Rotmistrz Witold Pilecki, między innymi współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, żołnierz Armii Krajowej, więzień i organizator ruchu oporu w Auschwitz. Autor raportów o Holokauście.

Ostatnio  w kinach można było obejrzeć film pod tytułem "Pilecki". Czy ktoś z Was widział ten film? Ja poszłam do kina tydzień temu. I żałuję wydanych pieniędzy. Dlaczego? Już tłumaczę.



Jeszcze zanim zacznę, chcę podkreślić że naprawdę uważam iż postać ta jest godna uwagi i zasługuje, aby ludzie wiedzieli co zrobił dla ojczyzny.

Podkreślam również, że wszystko o czym piszę, jest moim zdaniem, co nie znaczy że ktoś może mieć inne; co oczywiście rozumiem.

Według mnie film zrobiony bardzo amatorsko. Ujęcia bardzo często się powtarzały, co mnie nieco raziło.

Jeśli chodzi o grę aktorską-nie mam pojęcia jakim sposobem wzięli niektórych ludzi do filmu. Jak się dostali? Nie mówię o wszystkich, na szczęcie większość mi się podobała.  Ale szczerze uważam, że niektóre kwestie to nawet ja bym lepiej zagrała..

Była jedna rzecz, która chyba najbardziej zakłuła mnie w oczy. Jako że interesuję się Powstaniem Warszawskim, nie było sposobu abym tego nie zauważyła.
 A mianowicie, w filmie była scena z Powstania, gdzie chłopcy byli cali umorusani na twarzy, prawie idealnie ale..w tym wszystkim ubrania wyglądały jakby dopiero co wyszły z pralni, pięknie wyprasowane, pewnie pachnące, czapeczki no i kołnierzyki koszul, opaski biało czerwone. Idealna biel. Jak to możliwe, że w czasie walk się nie wybrudziły?

Podobnie było ze scenami z obozu w Auschwitz (do którego trafił dobrowolnie); na ubraniach nie było śladu po czym kolwiek, żadego brudu, żadnej krwi...nie. Po prostu nie. 

Film zrobiony jest tak, że oprócz opowiadającego (wciąż żyjącego) syna Pileckiego, innych krewnych oraz historyka, możemy zobaczyć odtworzone sceny z życia Rotmistrza. Trochę mi to nie pasowało, uważam że reżyser mógł się skupić albo na samej fabule, albo na dokumencie. Połączenie obu jakoś nie przypadło mi co gustu.

Rozumiem, że może nie było wystarczająco dużo pieniędzy na film, ale myślę że nawet o niskim budżecie może stać się naprawdę dobrym. Bo pomysł był świetny, tylko nie do końca przemyślany, powiedziałabym.



Poza tym, mogli obejrzeć jeszcze raz wersję ostateczną, zanim ją zatwierdzili, bo pojawiły się również literówki. Zamiast "Warszawa", widniało na ekranie "Warszawam".

Powiem Wam w tajemnicy, że moja babcia zasnęła na filmie. Myślę że to też sugeruje pewny brak akcji. A przecież życie Witolda Pileckiego z pewnością nie było nudne!

To chyba już wszystkie moje przemyślenia na temat tego filmu. Szkoda że został zrobiony tak a nie inaczej. Mogło być dużo lepiej, bohater na to zasługuje.

Jednak mimo tylu wad, bardzo podobał mi się aktor grający Pileckiego, wyglądem naprawdę go przypominał i myślę że dobrze wyszło mu wcielenie się w rolę.

A może macie inne zdanie na ten temat? Ja się rozpisałam (gratuluję jeśli ktoś tu dotarł :)) to teraz czas na Was, piszcie w komentarzach! ;)

Do pisania
Kasia

Zdjęcia i info:
http://www.filmweb.pl/film/Pilecki-2015-713678
http://film.wp.pl/id,142709,title,Marcin-Kwasny-jako-rotmistrz-Pilecki,wiadomosc.html?ticaid=115c8b
http://www.warszawa.pl/kultura/pilecki/galeria/sony-dsc-34/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Pilecki

piątek, 9 października 2015

Historia jedej sukienki

 
Hej heeej!
Jak Wam minął tydzień? Napiszcie mi w komentarzach!

 
Dzisiaj coś innego niż zazwyczaj. Tę sukienkę kupiłam latem, ale jeszcze nie miałam jej na sobie. Było to w te dni, kiedy temperatura powietrza na dworze spokojnie sięgała 30°C Właśnie dlatego.

 
Na zdjęciach chyba nie wyglądam na swój wiek, raczej na małą dziewczynkę. Też macie takie wrażenie? Pewnie jeszcze dodatkowo przez tak związane włosy i tę gumkę do włosów. Ale co tam!
 
 
 
Historia tej sukienki jest taka:
 Dawno, dawno temu, za domami za sklepami, za siedmioma centrami handlowymi... 
byłam w sklepie (TKMaxx) po zupełnie inną rzecz, kompletnie nie związaną z ciuchami. Ale Zajrzałam na sekundę na ubrania, co mają nowego. No i ta 1 sekunda wystarczyła, abym podjęła prawdopodobnie najszybszą decyzję w swoim życiu.

 
Od pierwszego wejrzenia wiedziałam, że ta sukienka będzie moja. Szybko złapałam i poleciałam do przymierzalni. Leży jak ulał! Jakby była szyta dla mnie. Specjalnie dla mnie, bo była to jedyna sztuka w całym sklepie.  Ona czekała na mnie. I za to jej dziękuję.

 
Jakby tego było mało, została wcześniej przeceniona i zapłaciłam za nią około 60 zł. Jest kompletnie w moim stylu, od góry do dołu. Przypomina mi też lata 40-ste ubiegłego wieku.
Już mamy jesień, zimniejsze dni, dlatego przy najbliższej okazji z przyjemnością ją włożę.
 
Na zdjęciu widzicie też moją nową torbę, tak zwaną listonoszkę. Chodziłam za nią trochę i w końcu trafiłam na tę jedyną (Stradivarius)
 
 
Także tak się skończyła historia jedne sukienki.
 
Na zdjęciu wyżej widzicie mnie oraz moją kotkę, Mysię.
 
Żeby nie było, ja byłam pierwsza na tym miejscu. Usiadłam i zaczęłam czytać książkę, a ona wcisnęła się między mną a białą pościelą na łóżku. Tak się do mnie przytuliła jak nigdy, aż mama musiała to uwiecznić.
Było to tuż po mojej tygodniowej nieobecności w domu. Koty też tęsknią!
 
Już kończę ten przydługi monolog, do pisania i miłego weekendu!
 
Kasia
 

czwartek, 1 października 2015

Wawa i Kraków

Hej hej hej!
Już wróciłam! A konkretniej we wtorek późnym wieczorem. Miałam już wtedy do Was napisać, ale nie spodziewałam się że będzie aż tyle zdjęć. Naprawdę, to był tylko tydzień, a ja tak zaszalałam że wykorzystałam całą kartę pamięci i jeszcze musiałam trochę przegrać na inny nośnik bo inaczej nie dałabym rady.
 
Poza tym, na drugi dzień musiałam być już o 8:00 na uczelni, dlatego trzeba było się jakoś "ogarnąć".
 
 
Wyjazd był naprawdę niesamowicie udany, dlatego bardzo się cieszę że mam tyle pamiątek z naszych wygłupów w postaci zdjęć i filmików.
 
Zanim trafiłyśmy do Krakowa, najpierw byłyśmy na 2 dni w miasteczku pod Warszawą.
 
Skorzystałyśmy z okazji i poszłyśmy do Centrum Nauki Kopernik.
Bardzo polecam wszystkim to miejsce. Ja miałam ze 3 podejścia do tego (nieudane), ale kilometrowe kolejki raczej odstraszały. My byłyśmy praktycznie w środku tygodnia, już po wakacjach, dlatego w kolejce nie stałyśmy W OGÓLE.
 
Jeśli chodzi o ekspozycje, to naprawdę można spędzić tam CAŁY dzień. My byłyśmy tylko 3,5 h, bo o 17:30 nas już wypraszali; był wtedy akurat jakiś dzień dorosłych czy coś. Zabawa była genialna, znajdzie się tam coś dla każdego, dla dzieciaka i dorosłego! ;)


To moje imię, po... hieroglifsku
(wiem, nie istnieje takie słowo)

 
W Krakowie byłyśmy w sumie 5 dni. Odwiedziłyśmy kilka fajnych miejsc. Tutaj widać zdjęcia z "Gabinetu Luster". Byłam z 3 koleżankami.
 
Gabinet może nie jest wielki, bo szybko odnalazłyśmy wyjście, ale zabawa jest, kurcze, świetna! 10 zł to nie jest majątek, ale płaci się raz i w zasadzie można siedzieć w tym gabinecie do woli. Nie mam pojęcia ile my spędziłyśmy tam czasu, ale co chwilę wymyślałyśmy nową zabawę.
Najlepsze jest, kiedy nie wiesz czy osoba przed Tobą jest prawdziwa, czy to tylko odbicie :D 


 
Lajkonik musi być! W sumie widziałam go 1 raz, ale ludzie wiwatowali w zasadzie tylko kiedy wychodził na scenę!

 
Śmiałyśmy się, że jesteśmy bardzo mile widzianymi gośćmi na rynku, bo co weszłyśmy na Starówkę, grany był hejnał. Przypadek? Nie sądzę :D

 
Dzieci miały niezłą zabawę z bańkami, które wypuszczał jakiś pan. Gdybym była obok, na pewno bym się przyłączyła do nich, akurat byliśmy w restauracji na górze w Sukiennicach.


 
Koniki obowiązkowo. Sfotografowane przez Asię
[podobnych zdjęć miałam tonę...Dzięki Asia :D ]

 
Za nami Kościół Mariacki, a my jesteśmy na balkonie Sukiennic.

 
Wiadomo, nasza kochana Wisła; widok z Wawelu

 
No, i punkt docelowy każdego gościa Krakowa.


 
Oh właśnie! Widzieliście krwawy księżyc? Ja widziałam, był niesamowity. Nawet wyszłyśmy o 4:00 w nocy (czy tam rano, jak kto woli) na rynek. Obserwowałyśmy prawie do końca, o 5:30 byłyśmy w domku, ale patrzyłyśmy jeszcze z okna. Jak Wam się podobało?



 
Pogodę miałyśmy różną, przez pierwsze dni ciągle cało, ale już przez ostatnie 3 ładnie świeciło słoneczko, było sucho i nieb0 prawie bezchmurne.
 
 
Byłyśmy też w Muzeum pod Sukiennicami, bardzo pomysłowo zrobione, bardzo polecam. Zwiedzałyśmy również Kazimierz i byłyśmy na ulicy Kupa :D
 
Bardzo mi się podobał wyjazd, był jak najbardziej udany i polecam odwiedzić miejsca które opisałam, bo naprawdę warto!
 
Z racji że jestem studentką, już zaczym weekend, a wszyscy pozostali już za momencik również będą mogli się nim cieszyć, więc życzę miłego weekendu!
 
Taka mała zmiana tematu. Kojarzycie piosenkę Sarsy Naucz mnie? A widzieliście/słyszeliście parodię Pomidorowa? My nie możemy tego wyrzucić z głowy, jest genialne! Ale uwaga! Włączasz na własną odpowiedzialność, Ty również możesz się od tego nie uwolnić :D
 
                                   
 
Kasia