sobota, 29 sierpnia 2015

Zdjęcia nie z tego wieku

Witajcie!

Jak się czujecie z faktem, że właśnie nadszedł ostatni weekend wakacji? Ja cudownie, bo mam jeszcze miesiąc do uczelni :D Nie, nie chcę być wredna, wybaczcie.

Tak jak ostatnio napisałam, mam do pokazania kilka zdjęć z sesji zdjęciowej, którą zrobiłyśmy z przyjaciółką na działce.

Wybaczcie natłok zdjęć, ale po prostu nie umiałam wybrać...

Nie zastanawiałam się nad tytułem zdjęć, ale myślę że będzie coś w stylu Słowianie, czy My Polacy, albo coś w ten deseń... w każdym razie, raczej nie XX1 wiek.

 
Jeśli chodzi o to zdjęcie, wiele osób mówi że jak z poprzedniego wieku. Mnie tam bardzo to odpowiada :D Osobiście bardzo je lubię.

 

                                        

Asia z kolei porównała mnie do sanitariuszki... co sądzicie?


 
A Asia tutaj kojarzy mi się właśnie z taką prawdziwą Słowianką

 
"My Słowianie wiemy jak, użyć mowy ciała(...)!"
 
 
Te kolejne zdjęcia to już tak troszkę poza sesją już bardziej się wygłupiałyśmy
 
 
"Siekiera, motyka, bimbru szklanka(...)"
 

 

 
Piesek niezbyt chciał współpracować

 
 
Lubię długie włosy...ale przedwczoraj stwierdziłam ach, raz się żyje...ścinam!
 
No i ścięłam. Nie żałuję. Znaczy, jest mi szkoda tych 10 cm, ale jest zadowolona, przynajmniej są jeszcze zdrowsze niż były :) Teraz mam ze 2,3 cm za ramię.
 
Jak Wam się podobają zdjęcia? Powiem Wam że teraz mam mnóstwo pomysłów na sesję zdjęciową...myślałam nad czymś bajkowym, Królewną Śnieżką, Czerwonym Kapturkiem, Złą królową... co o tym myślicie? Bo ja mam ochotę już biec z aparatem!
 
Co robicie w ten ostatni weekend?
 
Pozdrawiam serdecznie wszystkich studentów! ;)
Kasia
 
Snapchat: moim_zdaniem

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Szczecińska Wenecja

Hejoł!
Raczej piszę posty w tygodniowych odstępach czasowych, ale tak się złożyło, że mam dla Was kilka fajnych zdjęć. Wczoraj byłam na kajakach, na wycieczce z przewodnikiem w moim mieście.
 
Na pewno przeczytaliście tytuł i wiecie, że wycieczka ta była pod nazwą "Szczecińska Wenecja".
Szczecin od strony Odry jest zupełnie inny, a niektóre miejsca naprawdę piękne.
 
 
Trochę się namachaliśmy tymi wiosłami, bo wycieczka trwała z założenia 4 godziny, chociaż i tak wyrobiliśmy się w 3,5 h.

Tutaj starówka Szczecina.

Po lewej Wały Chrobrego,
a niżej-na wprost.


Szczecińskie bulwary, nigdy nie widziałam wcześniej tego śmiesznego domku :)


 
Stare browary, które jak widać, już niestety tylko niszczeją coraz bardziej.
A budynki są piękne, można byłoby je odnowić :( 

 
Ja odpoczywam, mama wiosłuje :D
 
Wycieczka była bardzo udana, wzięłam specjalną "niezatapialną" kamerę, co by się zwykła nie zalała.
Ręce bolały, ale pęcherzy na szczęście nie ma. Byliśmy też zmęczeni, wiadomo.
 
A wieczorem tego samego dnia byłam jeszcze z przyjaciółką na działce i niedługo pokażę efekty naszej sesji zdjęciowej. Moim skromnym zdaniem wyszło genialnie, ale to ocenicie w następnym poście :)
 
Aha, jeszcze jedno-  Jest "blogowy" Snapchat! Zapraszam wszystkich : moim_zdaniem
 
Do następnego!
Kasia

piątek, 21 sierpnia 2015

LBA, razy 2

Witajcie dzisiaj!

Jak Wasze nastroje? Nastrojone? Serio, napiszcie w komentarzu na dole!

Mimo że już odpowiadałam kiedyś na pytania LBA, dziękuję bardzo Patrycji z blogu http://patrycja-pamietnik.blogspot.com/ za nominację!

Nie będę już nikogo nominować, ale jeśli macie ochotę zrobić taki post u siebie, dajcie mi znać, chętnie poczytam ;) Nie przedłużając, zapraszam do czytania :)


(A żeby nie było nudno bez zdjęcia, to wstawiam zdjęcie na miotle, w drodze do Hogwartu)


1.Jakie aplikacje na telefonie najczęściej używasz?
Chyba szablonowo muszę odpowiedzieć- Facebook, YouTube, Snapchat...
A apropo's, chcielibyście "blogowego" Snapchata? Kiedyś był, ale musiałam usunąć.

2. Czy planujesz zrobić na blogu serię " back to school"?
Nie, raczej nie, nawet nie wiem co bym miała takiego umieścić w poście :) 

3. Jaki przedmiot  szkole najbardziej lubisz, a jaki najmniej?
Sądzę że chodzi o szkołę? Z racji że jestem na studiach od roku, odpowiem w czasie przeszłym. Więc w liceum najprzyjemniejszą lekcją zawsze był angielski (nawet sprawdziany), a najbardziej dobijającym chyba chemia...grrr
 
4. Jaki jest twój najlepszy sklep z ubraniami?
Hmm...Bardzo lubię New Look, zawsze mają świetne ubrania i w moim stylu! ;)
 
5. Zamawiasz ubrania przez internet? Jeśli tak to na jakich stronach?
Nie zamawiam ubrań przez internet, bo wolę wejść do sklepu i poczuć tkaninę, zobaczyć ją na żywo. W internecie prawie że nic nie wiem o ubraniu oprócz ceny i zdjęcia, które może się mijać z rzeczywistością.

6. Jakie miasto w pobliżu twojej okolicy warto zwiedzić?
No cóż, z racji że mieszkam na przedmieściach Szczecina, to polecam zwiedzić Szczecin :D Ale tak serio, jeśli będziecie w okolicy, dajcie znać, a będę Waszym przewodnikiem!

7. Jaki jest twój ulubiony polski serial?
Ohojo, dużo by tu pisać! Zamiast rozpisywania się dam linka do posta o serialach, zgoda? ;) Seriale, seriale!

8. Co zmieniłabyś w swoim pokoju?
O, to bardzo aktualne pytanie, bo akurat jestem w trakcie :) To znaczy, zmieniam tylko "dodatki", meble zostają. Chcę jak najbardziej przekształcić swój pokój na vintage, albo retro.

9. Gdybyś dowiedziała się, że jutro z całą rodziną przeprowadzacie się do innego państwa, a ty musisz wybrać do jakiego, jakie państwo byś wybrała?
Wielka Brytania, bez żadnego namysłu! :)

10.Jaki film ostatnio obejrzałeś?
Ostatnio oglądałam "Lincz". Polecam wszystkim, jest na faktach. Straszny, ale właśnie dlatego, że jesteśmy świadomi że to zdarzyło się w Polsce około 10 lat temu.. 

11.Jaka marka butów jest twoją ulubioną?
Hmm.. chyba nie mam ulubionej. Często chodzę do naszego Polskiego CCC, więc może Lasocki?


Nie zanudziliście się? Mam nadzieję że dotrwaliście do tego momentu :D

Jeszcze raz poproszę Was abyście napisali mi, czy chcielibyście "blogowego" Snapchata?

Dziękuję za uwagę, do widzenia.
Nie no, trochę oschło..Do zobaczenia pisania! Trzymajcie się ciepło, pa!
Wasza
 Kasia

czwartek, 13 sierpnia 2015

Zmieniacz czasu:przystanek 80'

Hejo!
Znów po nocach dodaję posty, ale trudno.
 
Dzisiaj trochę o innych rzeczach, nie o wyjazdach wakacyjnych. Powiedzmy, o niespodziance.
 
Ostatnio w telewizji oglądałam starą kronikę. Naprawdę starą, bo sprzed około 50 lat. Zobaczyłam tam pana z aparatem, który strasznie mi się podobał. To znaczy, uwielbiam wszystkie starocie, bardzo mi się podobają takie stare aparaty fotograficzne. Najlepiej, gdybym miała aparat z czasów II wojny światowej. Niestety, nie posiadam.
 
 
ALE. Wyznałam od razu mamie, która oglądała razem ze mną, że chciałabym mieć taki aparat. Na co mama kazała mi czekać i poleciała na górę. Wróciła z takim aparatem jak wyżej.
 
Czy to nie jest cudo?
 
Musicie sobie wyobrazić moje zdziwienie, a było naprawdę ogromne! Że też ja nie wiedziałam że mamy takie coś w domu..

 

 
Rodzice kupili go w latach 80, z tego co pamiętają. Ja od razu wszystko wygooglowałam.
 
Ten aparat fotograficzny był produkowany przez Radziecką firmę Zenit, a model który posiadam, TTL, był jako pierwszy.
Zaczęto go produkować w roku 1976. Czytałam też, że w latach 80 aparaty te były bardzo popularne i prawie każdy go miał.
 
(Tam na zdjęciu w ramce, to ja, "w latach 20")
 
Jeszcze się okazało w między czasie, że w aparacie cały czas była klisza i do tego bardzo prawdopodobne że były robione zdjęcia. W najbliższym czasie idę wywołać zdjęcia i kupić nową kliszę! Chyba że niechcący się naświetliła, to wtedy nic nie zobaczę.
 
Ale już nie mogę się doczekać, tam mogą być zdjęcia z przed kilkunastu, albo i kilkudziesięciu lat!
 
Jak już napisałam wyżej, uwielbiam "starocie" i mam ich trochę w domu. Myślę że mogę zrobić jeszcze jeden post na ten temat, zgadzacie się? ;)

 
A tym czasem-do następnego
Kasia

piątek, 7 sierpnia 2015

Cześć i chwała Bohaterom!

Witajcie!
 
Wróciłam z wyjazdu do Naszej stolicy i wracam też do Was.
Kilka dni temu obchodziliśmy rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Specjalnie na te obchody pojechałam do Warszawy, aby poczuć tę atmosferę.
 
Razem z przyjaciółką pociąg miałyśmy dość wcześnie, bo o 7:00 rano w sobotę, 1 sierpnia.
Mi osobiście te 6 godzin podróży troszkę się dłużyły, ale nie narzekałam. W Warszawie byłyśmy po godzinie 13:00 i szybko pojechałyśmy do domu odświeżyć się i przebrać, bo zrobiło się bardzo gorąco! Na szczęście nie musiałyśmy płacić za hotele czy hostele, bo "wpakowałyśmy" się mojemu kuzynowi do mieszkania :D
 
 
Chciałyśmy jak najszybciej być w centrum, oczywiście aby zdążyć na "Godzinę W", o 17:00.
Miałyśmy na miejscu jeszcze czas, więc pospacerowałyśmy sobie i w końcu zauważyłyśmy tłum ludzi, który kieruje się na rondo Dmowskiego. I to tam właśnie się poprzepychałyśmy między ludzi i ustawiłyśmy w oczekiwaniu.
 
Atmosfera była naprawdę niesamowita, oprócz oczywistej syreny samochody trąbiły, a na dodatek zebrała się spora grupa motocyklistów, którzy też coś od siebie dodali. Ludzi było od groma, a co za tym idzie mnóstwo rac. Niektórzy stanęli nawet na dachu autobusu. Przez to dym był taki gęsty, że nie widziałyśmy budynku obok.
 
Po wszystkim klaskaliśmy i wykrzykiwaliśmy: CZESĆ I CHWAŁA! BOHATEROM! 
Aż się łezka w oku zakręciła. Serio.
 
(To jest słynny budynek PAST-y)
 
Tego samego dnia, w sobotę, był koncert Warszawiacy śpiewają [nie] zakazane piosenki.
Oglądaliście może w telewizji? Było na żywo :) Zaczęło się o 20:00. A ludzi, znów, CAŁA MASA! Chyba jeszcze więcej niż rok temu.
Śpiewniki, które rozdawali, skończyły się bardzo szybko, ale na szczęście my się załapałyśmy.
 
 
Dostałyśmy również gumowe, białe bransoletki, z logo Muzeum Powstania Warszawskiego i PZU. Rozdawali też wodę w butelkach czym mnie zaskoczyli, a jeszcze bardziej, że była do wyboru gazowana lub nie! Zaskoczenie jak najbardziej pozytywne :)
 
Tak samo jak rok temu, ludziom tak się podobało, że kiedy zakończono transmisję w TV, skandowaliśmy o jeszcze i jeszcze więcej. Śpiewaliśmy też pieśni których nie było w śpiewniku.
Jeśli chodzi o wiek, ludzie byli naprawdę przeróżni, od mały dzieci po starsze osoby które mogły pamiętać tamte czasy. Młodzieży było też bardzo, bardzo dużo.
 
Moja ulubiona Piosenka Powstańcza to Pałacyk Michla.
 
Tak się zastanawiam...ah, podam Wam linka do posta, gdzie opisuję co działo się na 70 rocznicę Powstania --> Powstanie Warszawskie
 
 Śpiewanie skończyło się dość późno, chyba po 22:00. Przeszłyśmy się potem po Krakowskim Przedmieściu, po rynku, aż doszłyśmy do Małego Powstańca. Żałuję teraz tylko, że nie zostawiłam żadnego znicza. 
 

 
Następnego dnia natomiast, to jest 2 sierpnia, odkryłyśmy cudownych chłopaków.
 
 
 
Wszyscy są przyjaciółmi, którzy tworzą zespół Ferajna z Hoovera. Robią uliczne występy, ale tylko na rocznicę Powstania, oraz na 11 listopada. Są bardzo pozytywni, a do tego tak skromni, że aż miło patrzeć. Było widać że nie spodziewali się takiego tłumu, a tym bardziej tak wielkiej sumy pieniędzy którą zebrali!
 
My jesteśmy nimi zachwycone, na filmie może nie wszystko jest oddane, ale uwierzcie na słowo, są genialni w każdym calu! Z niecierpliwością już czekamy na kolejną rocznicę aby ich zobaczyć i z nimi zaśpiewać.
No chyba że uda nam się wyjechać na 11 listopada, gdzie też będą, było by super!
 
Kolejnego dnia, już 3 sierpnia, wyjeżdżałyśmy. Jednak zanim odjechałyśmy, pospacerowałyśmy po Krakowskim i starówce, a pociąg był dopiero po 16:00.
 
Wyjazd był SUPER udany, szkoda że taki krótki. Ale okej, już nie narzekam, było niesamowicie. Ale najcudowniejsza była atmosfera ludzi.
 
A Wy jak spędziliście 71 rocznicę Powstania Warszawskiego?
 
Do pisania!
Kasia
 
śpiewnik powstańczy:
http://mediafm.net/art/49932/spiewnik-powstanczy-niezakazane-piosenki-z-gazeta-wyborcza.html