piątek, 29 maja 2015

Obejrzyjmy coś ciekawego

Witajcie dzisiaj!

Mam kilka filmów, które z całą szczerością mogę Wam polecić. Są to komedie, przy których można się niezwykle uśmiać i zrelaksować. Wybrałam 4 filmy, dwa z nich francuskie, jeden amerykański oraz jeden polski.

Może zacznę od francuskich.
Jeszcze dalej niż północ
 


Pewien pracownik poczty chcąc szybciej otrzymać awans, okłamuje pisząc podanie. Z czasem jednak kłamstwo wydaje się, a za karę zostaje oddelegowany na północ Francji, gdzie toczy się dalsza akcja.

Film jest nieco przerysowany, aczkolwiek podobno rzeczywiście istnieje różnica między północą a południem Francji.


Taxi

Fajtłapowaty funkcjonariusz policji łączy swoje siły razem z taksówkarzem który uwielbia szybką jazdę aby złapać gang złodziei grasujących w mieście. Niemieccy bandycie rabują kolejne banki ośmieszając tym samym miejscową policję.

Film jest naprawdę zabawny, lubiący akcję z pewnością odnajdą się tutaj, ale i uśmieje się do łez! A jest jeszcze Taxi 2 Taxi 3 i Taxi 4 :D
 
Pitch perfect
 
 
Amerykański film komediowo-muzyczny. Dziewczyna o imieniu Beca, studentka pierwszego roku dołącza do damskiego chóru szkolnego i startuje wraz z resztą w zawodach międzyszkolnych a capella.
 
Ja osobiście bardzo lubię słuchać kiedy chór śpiewa a capella, a do tego lubię Annę Kendrick, która gra główną rolę. Ale to nie dlatego podoba mi się ten film, jest luźny, można obejrzeć wieczorem bez intensywnego myślenia, a do tego wątki komediowe często się pojawiają. Jak dla mnie :
 
 
 
Ciało
 

Złodziejaszek siedząc w przedziale pociągu odkrywa że mężczyzna na przeciwko wcale nie śpi, a nie żyje. Nie chcąc zgłaszać sprawy na policję pozbywa się zwłok "podrzucając" je innym. Inni robią to samo, a tym samym zwłoki "wędrują" od jednych do drugich.

Może po opisie stwierdzicie że to na pewno nie komedia, a jednak! Troszkę czarnego humoru, a uśmiać się naprawdę można, uwierzcie! Genialna komedia :D  


To były już wszystkie filmy które chciałam Wam polecić, a za jakiś czas napiszę kolejny post z tematyki filmów, ale tym razem będą to filmy po których obejrzeniu nie powinniśmy czuć że tylko straciliśmy czas i może pomyślimy o tym głębiej.

Oglądaliście któryś z tych filmów? Co o nich sądzicie?

Do zobaczenia,
Kasia


Plakaty filmów:
Jeszcze dalej niż północ
Taxi
Pitch Perfect
Ciało

wtorek, 19 maja 2015

Noc muzeów

Cześć Wam!

W ostatnią sobotę była noc muzeów. Można było zwiedzać muzea, wystawy za darmo, ale to nie wszystko. Chyba we wszystkich miastach znalazły się jakieś inne ciekawe wydarzenia,  niekoniecznie mające związek z muzeami.

Skorzystaliście z tamtej nocy? Ja owszem! ;)

Byłam w Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie. 
Miłośnicy motoryzacji odnaleźliby się z pewnością!  
 
Stare samochody, takie jak sławne maluchy, auta milicyjne, karetki.

                                       

                                 Wnętrze karetki. Jak kiedyś można było tak wozić chorego?
 

Ale największą furorę robiły stare tramwaje i autobusy. Można bylo do nich wsiąść i poczuć się jak w czasach, powiedzmy, PRLu. 

Nie wszystko oczywiście było aż takie stare, były np autobusy i tramwaje którymi jeździłam z babcią w dzieciństwie. Pamiętacie może takie autobusy z czerwonymi,  skurzanymi siedzeniami? 
Ja pamiętam! Nie jeździłam nimi długo, ale wystarczająco żeby wiedzieć że były niewygodne. 

Znalazły się także i nowsze, dobrze wyposażone tramwaje i autobusy, współczesne. 

Był nawet symulator prowadzenia tramwaju. Kolejka niestety była masakryczna, dlatego muszę jeszcze raz się tam wybrać. I zabawić się w motorniczego.

W tym muzeum tymczasowo jest pewna wystawa, na którą bardzo się napaliłam. Dotyczyła ona czasów PRLu. 

Różne ciekawe opakowania po gumach do żucia, puszki które jeszcze ma moja babcia,  bombonierkach, produktach spożywczych, pokazane śmieszne wystawy ze sklepu, saturator pełnym wydaniu, pokazana kolejka do kasy w której uczestniczyłam, księga skarg i pochwał które istniały kiedyś w każdym sklepie (każdy klient mógł sie wpisać co mu leży na sercu). Papier toaletowy na sznurkach i wiele, wiele innych ciekawych rzeczy. 

Oglądaliście film "Miś"? Jeśli tak, to będziecie wiedzieli co to za miś z którym pozuję :-D 

                 
        Stało się w kolejce...

 
Trochę mniejsza kopia misia z "Misia"
 
 

Mój brat, w nowym tramwaju można było obejrzeć krótki film o początkach motorów. 

Wystawa ta ogólnie była dzięki 70 lecia sklepu Społem. Uważam że jest bardzo ciekawa, można się sporo dowiedzieć. W zasadzie wszystko opowiadali nam rodzice, np jak działał saturator, bo przecież to .

Jeśli będzicie przypadkiem niedługo w Szczecinie, polecam pójść i zobaczyć :)

Jak spędzaliście noc muzeów? Jestem ciekawa! 

Nowy film: YouTube
  Do pisania!
Kasia

niedziela, 10 maja 2015

Życie ludzkie

Witam i o ZDROWIE pytam.

Życie ludzkie jest kruche, to wiadomo od bardzo dawna. Wystarczy jeden mały błąd, a już może nas nie być na tym świecie. Niestety człowiek zaczyna doceniać życie po minięciu się ze śmiercią. A i tak niedługo potem o tym zapomni i będzie jak dawniej.

 

Ale z drugiej strony, nie ma co chuchać na siebie przez cały czas, bo nie uda się zrobić, zobaczyć w życiu. Zwykle tak nie filozofuję, jednak coś mnie do tego skłoniło.

Tydzień temu, w sobotę, na majówkę pojechałam na piknik. Tu jest opis co robiłam i jak było. Poznałam tam kilka osób, większość z gimnazjum. Szczególnie jedna dziewczyna wbiła mi się w pamięć. Była strasznie wkurzająca, bardzo infantylna i sprawiała wrażenie że ona wie wszystko najlepiej. No i niezwykle głośna. Powiedziałabym, typowa gimbusiara, ale nie chcę obrazić innych gimnazjalistów którzy zachowują się normalnie.

 

Ze trzy dni temu dowidziałam się przez telefon, że ta denerwująca dziewczyna...nie żyje. Trochę wcześniej słyszałam w radiu, że  kierowca potrącił pieszą we wsi, gdzie mieszkała większość ludzi z pikniku. Ale nie miałam pojęcia że to może być ktoś z nich.

To takie dziwne, że ktoś jest, rozmawia z Tobą, a zaraz już go nie ma. Dziewczynę znałam nie cały tydzień.


Jeśli ktokolwiek dotrwał do tego momentu, to gratuluję, nie chciałam się aż tak rozpisywać.

A swoją drogą, wczoraj widziałam aż 5 ambulansów nie na sygnale, w różnych częściach miasta. Piątą karetkę widziałam już wieczorem, kiedy wybrałam się na bieganie a moja myśl to "Serio?! Piąta?!"

Na tym moim gadaniu już zaprzestanę i do pisania!

Kasia



*Zdjęcia zrobione przeze mnie

środa, 6 maja 2015

Jestem leniem!

Cześć Wam!

Każdy z nas, mały czy duży, musi się uczyć. Przynajmniej do skończenia 18 lat. Myślę że raczej większość nie lubi ślęczeć nad materiałem i wkuwać. Ja zdecydowanie nie.

Za tydzień mam kolokwium z biologii i w zasadzie już powinnam zacząć się uczyć, bo materiału sporo. No ale mi się nie chce. I tu pies pogrzebany. No dobra, jeszcze nie, bo cały czas mam szansę. Obym tylko nie "obudziła" się dzień przed.

Mam problem, co ja będę oszukiwać, jestem leniem. Pocieszam się że nie ja jedyna.
Ciężko mi zrobić ten jeden krok i otworzyć zeszyt. Chociaż...potem też łatwo nie jest, co możecie zobaczyć na tym filmie ----> Jak się (NIE) uczyć

Ja jestem wzrokowcem, więc muszę zapisać sobie coś po kilka naście/dziesiąt razy, aby zapamiętać. I podkreślać milionami kolorów.

Jeśli jest już za późno i ogarnia mnie panika, robię ściągę. Zresztą, przy tym też można coś zapamiętać ;) A Wy ściągacie? Macie jakieś sprawdzone metody? Ja zazwyczaj chowam pod paczką chusteczek higienicznych. No bo co, chusteczki zawsze można mieć na ławce, prawda?

Aż żałuję że nie mam zdjęcia mojej ostatniej ściągi z chemii, to była kartka A4, prawie cała strona zapisana i podkreślona. Ale zaliczyłam, babka nie zauważyła, chociaż siedziałam z przodu, jest git! :D

3majcie się, do następnego!

Kasia

sobota, 2 maja 2015

Majówka

Witajcie!

Jak Wam mija majówka? Odpoczywacie na łonie natury? A może powtarzacie jeszcze do matury? O rany, pamiętam jakby to było dzisiaj. Dokładnie rok temu siedziałam w domu i kwiczałam. No ale koniec końców zdałam, więc i Wy zdacie!

Chcecie wiedzieć jak ja spędziłam dzisiejszy dzień? Jeśli tak, zapraszam do czytania dalej ;)
Od razu przepraszam za jakość zdjęć, większość z nich to snapshoty z filmów, bo ich więcej nakręciłam :/


Dzisiaj byłam na..hmm...pikniku? Chyba tak to można nazwać. Razem z przyjaciółką i jej kuzynką wybrałyśmy się do stadniny konnej. Stamtąd, kiedy wszyscy pozostali już się ogarnęli, zostaliśmy wywiezieni takim baaaaardzo starym Vanem...nie wiem jak inaczej to nazwać...wywiezieni na polanę.


Na pakę wchodziliśmy po drabinie, a w środku siedzieliśmy mniej więcej na czymś takim:


Siedzenia były naprawdę przeróżne, ale chyba trafiły nam się jedne z wygodniejszych. To znaczy stabilniejszych, bo na tych wszystkich wybojach można było dostać choroby lokomocyjnej.

Za nami, czyli za naszym super-vanem, jechali rowerzyści, jeszcze jedno auto, oraz konie. Trzeba było robić postoje, żeby wszyscy nadążyli, szczególnie rowerzyści.

 

Jechaliśmy długo, bo ponad godzinę. A na polanie, tak jak pisałam, zrobiliśmy piknik, rozłożyliśmy koce, było ognisko dla chętnych i wiele, wiele jedzenia. Ah, zapomniałam, konie samopas. Czyż nie cudownie?



W pewnym momencie ze 3 konie spłoszyły się czymś i zaczęły galopować pomiędzy nami, bębniły w trawę, aż się wystraszyliśmy. Ale ręka na pulsie, sytuacja została opanowana.




Konie niestety były bardziej zainteresowane trawą niż zdjęciami z nimi...no ale cóż się dziwić. Jedzenie ciekawsze przecież, prawda? ;)


Droga powrotna wydawała się dużo krótsza. Wracaliśmy oczywiście tym samym autem, tyle że na miejsce z dobrym widokiem nie załapałyśmy się. Wszystko pozajmowały dzieci :(

W sumie na świeżym powietrzu spędziłam cały dzień. Jestem zadowolona, bo było naprawdę super!

A jak Wy spędzacie majówkę? A może jeszcze jakieś plany?

Maturzystom natomiast chciałabym życzyć połamania długopisów i niech Was nie zagną na tym ustnym polskim! Powodzenia!

Kasia