Witam witam! Tym razem powiem napiszę troszkę co nieco o filmie. Czego dawno tutaj nie było, prawda? Ostatnio w kinach można obejrzeć "Historię Roja". Jak sama nazwa wskazuje, opowiada o historii Roja (łał, ty Sherlocku!), żołnierza wyklętego, którego imię naprawdę brzmi Mieczysław Dziemieszkiewicz. Idąc do kina miałam pewne obawy, myślę że słuszne, po filmie "Pilecki". Pisałam też na ten temat. Historia Witolda Pileckiego jest tak ciekawa, a oni, według mnie, film totalnie skopali. Dlatego bałam się, że ten nowy może być podobny. Ale na szczęście nie rozczarowałam się. "Historia Roja" w porównaniu z "Pileckim"...to nawet żal porównywać. Bez porównania.Według mnie, film jest dobry. Nie jakiś wybitny, po prostu dobry. Bardzo podobały mi się ujęcia, zróżnicowane i ciekawe. Niestety film jest trochę chaotyczny. Miejscami nie wiedziałam kto tak naprawdę do kogo strzela, kto jest kim. A skoro już jestem przy strzelaniu, to muszę powied...